Wniebowstąpienie Jezusa jako posłanie do głoszenia Ewangelii

Wniebowstąpienie Jezusa jako posłanie do głoszenia Ewangelii

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wniebowstapienie Jezusa to wielkie wydarzenie dla każdego z nas: to posłanie, abyśmy wszystkim głosili prawdę o zmartwychwstaniu Jezusa. To jednocześnie posłanie do wyjścia z własnej wygody i konformizmu, aby być świadkiem Jezusa w świecie. Czy realizujesz to zadanie powierzone ci przez Jezusa?


 

     Uroczystość Wniebowstąpienia, to nie tylko biblijny opis chwili, kiedy Jezus 40 dni po swoim zmartwychwstaniu w obecności uczniów „uniósł się do nieba”. To nie tylko wskazanie uczniom na niebo, miejsce, do którego wstępuje Jezus, ale wskazanie dla każdego z nas, że nasza ojczyzna jest w niebie. Mocne i konkretne wskazanie, również dla współczesnego człowieka, że Jezus wskazuje cel życia, a jest nim właśnie niebo, miejsce przebywania z Bogiem.

     Ale ewangelista Mateusz zanotował słowa, Jezusa, które są dla każdego ucznia posłaniem i zadaniem: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,19-20).

     Tak więc Wniebowstąpienie Pańskie to czas, kiedy Jezus wzywa każdego z nas do świadectwa i czynienia nowych uczniów. Doskonale rozumiał to św. Paweł, kiedy podczas swoich podróży świadczył o tym, czego Bóg dokonał przez Jezusa. Paweł i jego towarzysze nie delektowali się radością  zmartwychwstania we własnym gronie, we własnym komforcie życia, ale poszli we współczesny im świat i głosili Ewangelię tak, jak nakazał Apostołom Jezus i co czytamy w Ewangelii św. Mateusza: "Idźcie więc i czyńcie uczniów ze wszystkich narodów" (Mt 28,19).

      Mamy wyjść do innych, aby Jezus mógł dotrzeć do ich serc. Każdy z nas, ty i ja mamy wyjść, aby o tym świadczyć. To prawidłowość, to konieczność, na którą wskazał nam Jezus. To misja, zadanie i posłanie, ale czy widzisz jaka jest twoja odpowiedź wobec zleconej misji, do której posłał mnie sam Jezus? Potrzeba nam czynić uczniów. Każdy z nas został posłany jako zwiastun Dobrej Nowiny, Ewangelii. Tak samo jak Apostołowie. Mam nie tylko opowiadać o Jezusie, ale świadczyć, żyć tym posłaniem Jezusa. To ma być mój styl życia. Codzienny i w każdej okoliczności, a nie tylko okazjonalny. Życie Jezusem, a gdy inni to zobaczą to przekonają się, uwierzą i zaufają samemu Jezusowi.

     Jest to szczególnie ważne dzisiaj, gdy tak wielu w kulturze technicznej zapomina o Bogu, a koncentruje się na świecie mediów. Mam swoim życiem wskazywać innym na Jezusa. To zasadniczo różni się od osoby, która tylko opowiada. Uczeń, posłaniec, jest tym światłem, które Jezus wysyła dla tych, którzy jeszcze żyją w ciemności. Jezus w innym miejscu mówi bowiem wyraźnie uczniom: "Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. […] Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Mt 5,14-16).

.


Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,19-20).


Czy jednak słuchający mnie zachwycą się moim życiem? Czy zobaczą we mnie, w moim postępowaniu Chrystusa, Jego prawo, Ewangelię, realizowanie Jego miłości? Mam jak św. Paweł głosić Ewangelię miłości, Dobrą Nowinę o zbawieniu, bo do tego zostałem posłany. Nie mogę żyć inaczej. Nikt mnie nie zwolnił z tego nakazu Jezusa. Nie ma takiego usprawiedliwienia. Każdy chrześcijanin ma być świadkiem Jezusa i każdy z nas zda sprawę z przepowiadania Ewangelii, z głoszenia Jezusa.

    Jakże bardzo łatwo odchodzimy od tego bardzo radykalnego posłania, jakie zostawił nam Jezus. Jak łatwo znajdujemy usprawiedliwienie naszej biernej postawy. Jakże jest to smutne, gdy ludzie uważający, że są bliżej Pana, tak łatwo dyspensują się od tego czynienia uczniami wszystkich, ludzi w tych miejscach, gdzie są posłani. Jeśli ty nie chcesz głosić Ewangelii, to kto ją będzie głosił za ciebie? Czy masz swoich zastępców? Dlaczego twoje lenistwo (bo tak należy to nazwać), zaniedbanie głoszenia Ewangelii jest czymś, co aż wrosło w twoje EGO, w twoje JA. 

     Wiele mówi się dzisiaj o trudnym czasie dla wiary i Ewangelii. Nie mówię, że jest łatwo. Chyba jeszcze trudniej jest z głoszeniem Ewangelii. Ale dla ludzi, którzy weszli w różne problemy, nie czują się kochani, właśnie Ewangelia miłości jest tym, co ma do nich dotrzeć. Ludzie może nie odnajdą tego w mediach, długim scrollowaniu czy smartfonie, ale TY możesz im to zanieść. Słowo miłości, Słowo samego BOGA.

      Zasadnicze i najgłębsze przesłanie Wniebowstąpienia dla każdego chrześcijanina można zamknąć w jednym zdaniu: Twoje życie ma naprawdę wieczny cel, ale Twoja misja i Twoje zadanie jest tutaj i teraz. Właśnie Wniebowstąpienie Jezusa nadaje nowy i ostateczny sens ludzkiemu życiu. Pokazuje, że człowiek nie jest tylko biologicznym „przypadkiem”, którego historia kończy się w grobie. To właśnie tutaj widoczna jest perspektywa wieczności: nadziei życia wiecznego. Śmierć nie jest końcem, ale przejściem.

      Tak więc zadaniem dla każdego wierzącego jest nie ucieczka od rzeczywistości i szukanie wygody życia, ale podjęcie tego zadania i misji powierzonej przez Jezusa. Chrześcijaństwo to nie łatwe życie w pobożnej bańce czy enklawie ciszy, wygody i spokoju. Każdy z nas ma być głosem Boga, mamy być rękami Boga w tym miejscu, gdzie Bóg mnie posyła. Pomocą do tego trudu i zadania będzie Duch Święty, którego Jezus zapowiada swoim uczniom: „Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was”(J 16,7-8).

     Przesłanie Wniebowstąpienia to wezwanie do odpowiedzialności za świat – za naszych bliskich, za tych, których Bóg stawia na naszej drodze, słabych i potrzebujących. Niebo zdobywa się już teraz na ziemi. Tylko twarde stąpanie po ziemi z głową wzniesioną ku niebu i głoszenie Ewangelii jest wypełnianiem misji Jezusa. Życie na ziemi jest naszym zadaniem, a Wniebowstąpienie przesłaniem, by żyć pełnią życia na ziemi, mając serce stale zakorzenione w Bogu, w niebie. 


Szatanowi chodzi o zaszczepienie lenistwa w sercu człowieka, aby sprzeciwiał się ogłaszaniu zwycięstwa Jezusa w świecie i pokonania szatana. Jezus zaś posyła każdego, aby głosił Ewangelię o zbawieniu w Chrystusie


     We współczesnym, jakże bardzo liberalnym świecie, to wezwanie pozostaje dalej aktualne. Aktualne nie tylko dla wybranej elity, ale każdy ma iść i głosić Jezusa. Czynić uczniem znaczy opowiadać o Bogu innym, w swoim srodowisku życia, przekazywać prawdę o Jezusie slowami, ale również stylem swego życia. Nowoczesny styl życia nie musi być pozbawiony Boga, nowoczesność nie musi pozbywać się Jezusa. Ale czy dzisiaj wielu chrześijan odważnie głosi Jezusa w swoim środowisku, czy też coraz więcej osób wycofuje się z promowania Ewangelii w życiu? Tak często wygoda życia współczesnego człowieka prowadzi go do zapomnienia o słowach Jezusa: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,19-20).

    Podejmij odważnie wezwanie do głoszenia kerygmatu, głoszenia prawdy o zwycięstwie Jezusa. Niech ta prawda wybrzmi najpierw w twoim sercu i życiu, aby twoje swiadectwo i twój styl życia zachęcił innych do trwania przy Jezusie, a innych nawet zachęcił, aby przyszli do Niego. 




Absolwent teologii i teologii duchowości, zawodowo zajmuje się również informatyką. Jego zainteresowaniem jest duchowość we współczesnym świecie, wpływ nowoczesnych mediów i ponowoczesnej kultury informatycznej na współczesną wiarę i kondycję duchową społeczeństwa w ponowoczesnym świecie i Kościele.

Jacek Zamarski

home